A ja dzisiaj ukończyłem na Pegasusie prześwietny RPG, który zatytuowany jest Mouryou senki Madara. Mniej więcej o godz. 16:30 już zadałem ostateczny cios ostatniemu bossowi

. Aż muszę po prostu wstawić kilka fotek i się zachwalić

:

Tu już walka z ostatecznym bossem. Wielka królowa wszystkich monstrumów, którzy się na świecie walały. trochę serce z nerwów pukało podczas walki.

Tutaj już po ostatecznym zadaniu ciosu i wielkie "HURAAAAA!!!!". Wszystko zbladło

.

Jak zwykle ostatnie dialogi i słowa.
I na koniec parę końcowych slajdów

:





No i ostatnim slajdem, jaki zobaczymy jest to wielkie logo Konami

.

Tutaj jakby co, zakończenie w wersji video na YouTube:
http://www.youtube.com/watch?v=UUkhMl9yfsIOgólnie rzecz biorąc, to przypuszczam, że jest to moja chyba jedna z najdłuższych gier, które przeszedłem, na dodatek na Pega

. Ogólnie rzecz biorąc, naprawdę nie trawię RPG'ów ale Madara jest niesamowita. Nawet nie spodziewałem się, że takie coś przejdę

. Całość nawet praktycznie przeszedłem bez solucji i na oryginalnym Pegu (jakby co to ta wersja na glucie, a sprawuje się naprawdę niesamowicie

).
Ogólnie rzecz biorąc, jest to chyba jeden z moich najlepszych wyczynów życiowych z dziedziny Gry i chyba pierwszy taki typowy eRPeG, który przeszedłem od poczatku do końca, a Madarę naprawdę bardzo polecam

.