Inzaghi pokazał, że nawet piłkarskich "emerytów" nie wolno przekreślać. Jest dla Milanu tym kim dla Juve jest Trezegeut i Del Piero. Ja też nie lubie włoskiego futbolu ale Juve kocham od dziecka. Nie mogę się doczekać już Mundialu. Trzy mecze dziennie, kocham wpisywanie wyników do tabelek i obliczanie do końca kto ma jeszcze szanse na awans itp. I na dodatek ta cała oprawa: logo, puchar, maskotki, hymny, naklejki PANINI. Wogóle jak reprezentacje grają to jest tak jakoś więcej emocji. I wcale mi nie żal, że Polski na mistrzostwach nie będzie. Wręcz przeciwnie, w końcu będzie się można na spokojnie rozkoszować piłką bez tych zawodzeń naszych partaczy, tłumaczących się co poszło nie tak.
Oczywiście, że będę oglądał, Inter-Barca 0:0