Za dzieciaka grałem chyba na Pegasusie w grę typu ninja.
Miał on kij na którym mógł skakać, ale też uderzać innych. Pierwszy Boss polegał na tym że pluł ogniem takim jak Mario, i te ogniwa zawijały robiąc 2 kółka w których można było stać. Kolejny Boss to był pod wodą, chyba z trójzębem. Był też Boss coś jakby piaskowy gdzie atakowały nas nuty. A jeden z końcowych to był chyba łyżwiarka figurowa. Pamiętam też że szło płynąć kajakiem w górę wodospadu, gra 2D, to chyba wszystko co pamiętam. Może ktoś zna nazwę