Na pewno nie jest to normalne
Oczywiscie, ze jest to normalne. W konsoli jest 2kB RAMu, zdolnej do pomieszcenia jedynie 2 nametables-ow. Gry ktore przesuwaja plansze w poziomie wykorzystuja vertical mirroring, gry w pionie - horizontal.
W przypadku gier ktore przesuwaja obraz w obu kierunkach, gdzies artefakty musza sie pojawic, bo attribute tables jest wspolny dla 16x16 pixeli, ponadto gry musza miec pewien bufor na przygotowanie nowego obszaru planszy do wyswietlenia. Dlatego nawet PPU ma mozliwosc ukrycia 8 pikseli z lewej strony.
Wiele niechlujnie pisanych gier moze miec nawet artefakty szersze niz 8 pikseli, np. Ufouria.
Gry ktore wyswietlaja statusbar albo korzystaja z mappera ktory wspomaga zliczanie cykli (MMC3) albo same zliczaja cykle, PAL NES/Famicom/Pegasus maja troche inne zaleznosci czasowe i jesli gra nie wykrywa wszystkich wersji regionalnych i byla optymalizowana tylko pod jeden region, w innych regionach moze wyswietlac artefakty w momencie przełączenia nametables.
Dodatkowo gry Codemasters mają błąd w procedurze wykrywania regionu i wykrywaja konsole pegassus jako PAL, co powoduje wlasnie bledy w wyswietlaniu niektorych fragmentow albo wrecz niemozliwosc uruchomienia danej gry (np. Bee 52).
Artefakty w BigNose freaks out na dole wynikają wlasnie z tego powodu - Pegasus jest wykrywany jako PAL.
Mozesz zreszta sobie sprawdzic na emulatorze (FCEUX) wymuszajac jeden z trybow (Config>>Region). Oczywiscie po zmianie regionu konieczny restart gry.
Na PAL i NTSC gra nie ma artefaktow na dole, ma jedynie na Dendy (=Pegasus)
Czyściłeś gniazdo na kartridże?
Bledna diagnoa.
Gniazdo nie ma nic do rzeczy jesli artefakty wystepuja tylko na kawalku obrazu!
Jakiego zasilacza używasz? MT-777DX to prądożerna bestia. Chińczyk może nie dawać rady.
Takze bledna diagnoza.