dla Blanika też chwała i wdzięczność, podobnie dla Dołęgi, medalu nie zdobył, ale walczył dzielnie a to jest w sporcie najważniejsze

ech no po dzisiejszym poranku można się lekko załamać. Szkoda mi będzie Raula Lozano, bo jakoś nie wiedzieć czemu bardzo mi odpowiadał na stanowisku trenera reprezentacji. Zgubiło go to, że jest za bardzo człowiekiem a za mało trenerem i zamiast wystawiać najlepiej dysponowanych, on zaczyna tymi, którzy zasłużyli na to wcześniejszymi występami (zresztą drugi raz go to zgubiło, podobnie było w finale pamiętnych MŚ kiedy wypuścił kontuzjowanego Gacka, twierdząc, że zawodnik, który dochodzi do finału nie może w nim nie zagrać)

sport to momentami bardzo przykra zabawa :/
szczypiorniści wypadli moim zdaniem jeszcze gorzej i w przypadku wielu z nich były to zapewne ostatnie Igrzyska.