Nie od dziś wiadomo, że muzyka to moja pasja. Postanowiłem bardziej jednak do tego powrócić, znowu dostałem bzika na punkcie keyboardów, szczególnie Yamaha, Roland, Korg. Jako, że kończy mi się umowa w czerwcu co oznacza, że będę ponownie bezrobotny, więc postanowiłem szukać u siebie jakiejś oferty pracy w sklepie muzycznym i tak sobie pomyślałem, że skoro się znam na sprzęcie, potrafię grać itp itd to czemu by nie spróbować? Na muzyce można też zarobić dość nieźle, więc będę próbować, ewentualnie jakieś granie po weselach też wchodzi w grę. W końcu po coś kupiłem 1 z keyboardów Yamahy o czym wcześniej wspominałem. Mam jeszcze Rolanda starego typu, który też nadaje się do grania, także źle nie jest.