Ja kiedyś widziałem u handlarza złotą 4 i 5. Sprzedawało jakieś dziecko i jak się spytałem o cenę, to powiedzia ło, że zaraz tata przyjdzie, o on wie ile to kosztuje. Więc czekam, czekam, czekam i nagle patrze JEST! Pytam się, a on za 4 50zł, a za 5 100zł, jeśli by tochociaż były w opakowaniach z książeczkami, to jeszcze, ale to zwykłe, obdarte dyskietki:(