Za cholerę cyna się nie chce przykleić. Normalnie jak po lodzie jeździ.
To może oznaczać że albo źle oczyściłeś albo masz kiepskie spoiwo lutownicze.
Zapewne i jedno i drugie. Odwiedzę po świętach jakiś inny niż ostatnio serwis.
A niby po co masz iść z tym na jakiś serwis, skoro masz już wszystko?

Masz cynę, lutownicę i możesz to zrobić TERAZ, więc droga wolna. No i na dodatek, po co masz płacić nie wiem ile jakiemuś elektronikowi, jeździć gdzieś i jeszcze czekać, to jest naprawdę pikuś.... Zresztą, wątpię, żeby cyna była jakaś zła. Ja jak przerabiam cart'y to wiele rodzai cyny miałem i jak czasami musiałem naprawiać przerwane ścieżki, to każda cyna się dobrze trzymała, tylko po prostu trzeba zdrapać ze ścieżki warstwę i na nią napakować cynę. To wszystko!!!
Może coś po prostu robisz źle. Jak coś, to zaraz dam kilka fotek co i jak

.