Autor Wątek: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem  (Przeczytany 39016 razy)

Soulwatcher

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 75
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #60 dnia: 03.05.2010, 15:17:22 »
Jedenasty level Battletoads - ten gdzie się jeździło po rollercoasterze. Gdy dojeżdżało się do zakrętu, należało wcisnąć przycisk odpowiedzialny za zmianę kierunku dosłownie z dokładnością do milisekundy - inaczej ten wirujący dysk doganiał postać gracza i z miejsca zabijał. Za Chiny nie mogłem tego przejść, traciłem wszystkie życia już po paru zakrętach... A to było naprawdę wnerwiające. W levelu drugim nabijałem po 10 i więcej żyć, po drodze zbierając jeszcze parę, a w jedenastym poziomie je wszystkie traciłem :( Nawet chodził mi kiedyś po głowie pomysł kupienia joysticka, żeby mieć ułatwione zadanie, bo na padzie nie dawałem sobie rady. Wszystko specjalnie dla tej jednej gry - niestety nigdzie joysticka nie dostałem. Odkryłem jednak świetny sposób na ten level - gdy postać znajduje się na samym zakręcie należy wcisnąć pauzę, a potem następny kierunek xD Dzięki temu trickowi level "nie do przejścia" stał się "bułką z masłem"... xD Teraz umiem już przejść ten poziom bez tego cheatu (lata praktyki :D), ale ile nerwów mnie to kiedyś kosztowało...

A tak wygląda ten level, który stał się koszmarem mojego dzieciństwa:
http://www.youtube.com/watch?v=2ZR0p-7fbFc
« Ostatnia zmiana: 03.05.2010, 15:21:08 wysłana przez Soulwatcher »

MaarioS

  • Stały bywalec PG
  • *****
  • Wiadomości: 1508
  • Famicom, SNES & N64 fan
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #61 dnia: 03.05.2010, 16:50:37 »
Doskonale Cię rozumiem, co do tego levelu ;) . Też bardzo dużo się pociłem nad tym levelem, ale jednak on wbrew pozorom może się wydawać naprawdę łatwy, tylko po prostu trzeba zachować 2 warunki do przejścia tego levelu:
1. Trzeba mieć bardzo dobry refleks, aby natychmiast przestawić kierunek na padzie idealnie w tej samej sekundzie, kiedy należy skręcić.
2. Trzeba mieć do tego SUPER pada, który musi być ORYGINALNY z naprawdę solidnym plastikiem.
Ja akurat wyhaczyłem wieki wieków takiego jednego pada, przeczyściłem go, wypucowałem na cacy i jest na razie chyba najlepszym padem, na jakim miałem okazję zagrać. Krzyżak jest rewelacyjny i idealnie łączy wszystkie kierunki i spełnia to, co mamy na myśli zrobić ;) . O takie cacko:


I na takim cacku właśnie przeszedłem całe Battletoads no i teraz level 11 przechodzę za pierwszym razem od początku do końca bez żadnego pausowania i nawet z nawet dużym odstępem od kuli dojeżdżając do mety ;) .

Soulwatcher

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 75
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #62 dnia: 03.05.2010, 21:10:42 »
Co do refleksu to się zgodzę. Oprócz tego cała trasa wymaga dosłownie wyuczenia się na pamięć - wszystkie sekwencje zakrętów, długość prostych odcinków... Najgorsze jest to, że nie ma żadnego checkpointu - nawet jak się wyrąbię na ostatnim zakręcie, to i tak muszę przejechać całą trasę od początku :( Szczególnie wnerwiający jest moment pod koniec trasy, gdzie po długiej prostej w dół jest mała szykana i należy wcisnąć szybko lewo i dół niemalże w jednym momencie. Jeśli w tym miejscu się wtopi, to można się przygotować na restart levelu...

Dobry pad, owszem, też się przydaje. W levelu (chodzi mi o przejazd, nie o walkę z bossem) nie używa się przycisków A i B, jedynie krzyżaka. A co za tym idzie, krzyżak musi być IDEALNIE wyrobiony, przyciski muszą od razu reagować.

Wprawdzie już dawno nauczyłem się to przechodzić, ale przyznam szczerze że nawet słynny Turbo Tunnel nie sprawił mi tylu problemów, co Clinger-Winger...

SebaSan1981

  • Gość
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #63 dnia: 12.09.2010, 02:21:03 »
Denerwujące?? Może klawisze turbo które na jednym padzie dają "większe" turbo a na drugim mniejsze. Można to łatwo sprawdzić grając na kilku różnych padach w masherskie olimpijskie konkurencje np Hurdless (bieg przez płotki) lub trójskok..

Yogut

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 102
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #64 dnia: 05.11.2010, 15:13:17 »
Mnie zawsze wkurzało w moim pegasusie to że jak sie nawet lekko ruszyło zasilaczem czy kablami AV to gra się wyłączała. I często zdarzała się taka sytuacja że gram byłem gdzieś daleko w mario ;p ;p a tu mama szczotką czyści i lekko pegazusa i już koniec ;p to była jedna z bardziej denerwujących rzeczy :)
« Ostatnia zmiana: 10.11.2010, 13:43:16 wysłana przez Yogut »

Vladzimierz

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 123
  • Pegasus/MS-DOS/Commodore
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #65 dnia: 01.03.2011, 10:01:16 »
1. U mnie 2x dziennie akcja naprawcza padów ze spalonego Speed Fightera (coś tam się poprzesuwa). W końcu się wkurzyłem i dałem oryginalne od nowej konsoli a'la PS3.

2. Na LCD u rodziców nie działa pistolet i obraz jest do duszy (gram u siebie w pokoju na takim zwykłym małym).


wiliextreme

  • Nowy użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #66 dnia: 08.07.2011, 00:19:06 »
Cztery najbardziej wnerwiające mnie rzeczy:
1. Nijakość znacznej części gier
Na Pegasusa wychodziło mnóstwo bardzo dobrych tytułów, niestety jeszcze więcej było wypełniacza, który był robiony hmm...żeby był. Ciągle ci sami przeciwnicy, monotonne tło, poziom trudności podnoszony sztucznie (choćby liczba przeciwników - pomijając stosujące te metody perełki jak Contra) przez co czasami ukończenie poziomu zależy od  szczęścia, tortur w masterownaiu poziomów. W kwestiach graficznych jest najgorzej, naprawdę nie wierzę że tak ciężko było zrobić tytuły po prostu ładne jak Chip n' Dale, Rockin' Kats czy Alladin. I tu nie chodzi o techniczne możliwości, po prostu twórcy dochodzili do wniosku, ze po co robić każdy poziom unikalny graficznie jak możemy wepchnąć to samo, dodając kilka obiektów czy też zmieniając odcień.
2. Gry bazujące na tytułach filmów
Trafiłem tylko na trzy udane tytuły (obie części Chip n' Dale 1&2 i Batman) bazujące na tytule filmu. Cała reszta to jakaś kpina. Idealnym przykładem niech będzie A Nightmare on Elm Street - jak można z porządnego i klimatycznego filmy zrobić takie dno. Jedynym połączeniem jest Freddy Krueger pojawiający się od czasu do czasu . A cała reszta  ? Jakieś kościotrupy, psy, inne dziwadła...WTF ? Gra jest schematyczna, powtarzalna i bezcelowa. Chciałem horror, dostałem platformówkę w najgorszym wydaniu. Identycznie sprawa wygląda z Friday the 13th. Niby jest motyw mordercy Jasona, elementy przygodówki, ale na litość - kto się przy czymś takim może dobrze bawić ? Ta gra nie zdobyła by uznania nawet w momencie premiery Ponga. A już pegasusowego Predatora to nie musze opisywać, kto grał ten wie jakie to dno.
3. Kłamanie na obrazkach kartridży
Ale czego się spodziewać po pirackich grach z bazarku ? Jednak trudno sie nie wściekać kiedy kupujesz Bionic Commando, a otrzymujesz 9999(...)999 śmieciowych gier. Tak samo nie widzę sensu w kolorowym obrazku, który nijak ma sie do tego jak wygląda gra...no cóż Friday the 13th też miał wspaniałą okładkę a wygląda... :/
4. Game Over
Oczywiście może być to spowodowane tym, że za dobry w starych gierkach nie jestem, ale wydaje mi się że absolutny koniec gry to przeginka. No a może obecnie ktoś chciałby przejść 3/4 Call of Duty po czym zginać 10 razy w trudnym fragmencie i zaczynać od nowa ? Sądzę że gra mogła by nakazywać zaczynanie poziomu od nowa, ale kasowanie całego postępu po większej ilości wpadek to przesada. Najbardziej boli to w tak dobrych tytułach jak choćby Micro Machines. Trafiasz na trudny wyścig i mimo ukończenia połowy gry, masz to wszystko powtarzać. Aż odechciewa sie grać.

Ceglas

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 235
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #67 dnia: 31.07.2011, 22:07:20 »
Idealnym przykładem niech będzie A Nightmare on Elm Street - jak można z porządnego i klimatycznego filmy zrobić takie dno. Jedynym połączeniem jest Freddy Krueger pojawiający się od czasu do czasu . A cała reszta  ? Jakieś kościotrupy, psy, inne dziwadła...WTF ?
Widzę, że kolega nie oglądał wszystkich części "Koszmaru...". A tak nawiasem mówiąc, nie wiem czemu większość tak jedzie po tej grze. Chyba jestem tutaj jedyny, który uważa, że jest udana.

Identycznie sprawa wygląda z Friday the 13th. Niby jest motyw mordercy Jasona, elementy przygodówki, ale na litość - kto się przy czymś takim może dobrze bawić ? Ta gra nie zdobyła by uznania nawet w momencie premiery Ponga. A już pegasusowego Predatora to nie musze opisywać, kto grał ten wie jakie to dno.
Co do "Fridaya" się zgodzę. Momentami dreszczyk się pojawia, gdy Voorhees znienacka wyskakuje, ale ogólnie gra jest niestety toporna i na dłuższą metę po prostu nudzi. O "Predatorze" faktycznie należałoby jak najszybciej zapomnieć. Najbardziej rzuca się w oczy "różowy Arnold". Litości...

ForbiddenEvil

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 139
  • Suck my Jamma
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #68 dnia: 31.07.2011, 22:41:36 »
O ile w przypadku Piątku 13-go zgodzę się, że gra po pewnym czasie strasznie nudzi, to przyznam że Koszmar jest całkiem udaną platformówką, w której można znaleźć smaczki z filmu i fabułę mniej lub bardziej powiązaną z całą serią. Myślę, że przede wszystkim oczekiwania fanów starych horrorów są zupełnie inne, ciekawe jakie opinie gry zbierały w tamtych latach. Jeśli chodzi o gry na podstawie filmów to bardzo lubię Szczęki w wersji NES'owej, dosyć przyjemna i wciągająca gierka ;)

Ceglas

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 235
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #69 dnia: 31.07.2011, 23:52:51 »
Jeśli chodzi o gry na podstawie filmów to bardzo lubię Szczęki w wersji NES'owej, dosyć przyjemna i wciągająca gierka ;)
I tutaj się kompletnie nie zgodzę, bo "Szczęki" w wersji NES'owej to jedno z większych g*wien. Nie dość, że cholernie krótka (koleś na YT przechodzi ją w niespełna 4 minuty!!!), to denna i w zasadzie kompletnie nie trzyma się kupy. Zwykłe popłuczyny po świetnym filmie.

ForbiddenEvil

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 139
  • Suck my Jamma
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #70 dnia: 01.08.2011, 00:32:17 »
Oj tam od razu gówno, rzeczywiście jest krótka, ale inna sprawa że  ciężko ją przejść w 4 minuty. Nie trzyma się ściśle fabuły filmu? Nic dziwnego, to klasyczny shooter, mimo wszystko sterowanie jest przyjemne i grywalnie daje radę.

SebaSan1981

  • Astromaniac
  • Stały bywalec PG
  • *****
  • Wiadomości: 565
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #71 dnia: 01.08.2011, 17:10:50 »

2. Gry bazujące na tytułach filmów
Trafiłem tylko na trzy udane tytuły (obie części Chip n' Dale 1&2 i Batman) bazujące na tytule filmu. Cała reszta to jakaś kpina.

Banialuki opowiadasz i konfabulujesz. Tylko tyle fajnych gier na bazie filmó i kreskówek?? A gry oparte na filmie Robocop?? Wspaniała jest część trzecia, choć niestety bardzo krótka. A Tiny Toon Adventures oparte na popularnych Animkach?? A gry oparte na filmie Robin Hood?? Przecież SuperRobinHood i Robin Hood Prince of Thieves to jedne z najlepszych gier na nesa/pegasusa/famicoma!! A o Flintstones RDAH i SADP jako grach wzorujących się na kreskówce też powiesz że są "kpina"?? Albo o tych grach zapomniałeś albo już nie wiem co...

machbed

  • Moderator Globalny
  • Stały bywalec PG
  • *****
  • Wiadomości: 2124
  • Jeżeli jest sprawa, kontakt na PW.
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #72 dnia: 01.08.2011, 19:51:37 »
Jeden lubi zupę pomidorową inny lubi jak mu buty śmierdzą. Tyle można powiedzieć o ocenianiu gier przez różne osoby.

Ceglas

  • Aktywny użytkownik
  • ***
  • Wiadomości: 235
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #73 dnia: 01.08.2011, 22:20:00 »
A gry oparte na filmie Robocop?? Wspaniała jest część trzecia, choć niestety bardzo krótka.
Robocopy znowu takie cudowne nie są, przynajmniej według mnie. Faktycznie, nie zwróciłem uwagi na tą część jego komentarza, ale dużo gier pominął. Dodałbym do twojej listy jeszcze "The Jetsons", "The Jungle Book" i "Wacky Races". "Captain America and Avengers" też uchodzi chyba raczej za udany tytuł, choć zdania mogą być podzielone  ;)
« Ostatnia zmiana: 01.08.2011, 22:22:04 wysłana przez Ceglas »

Jimm

  • Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 52
    • Zobacz profil
Odp: Rzeczy denerwujące w grach/konsoli/z zewnątrz związane z Pegasusem
« Odpowiedź #74 dnia: 01.08.2011, 23:10:04 »
Mnie w grach najbardziej wnerwia: Ponowne pojawianie się przeciwników, w niektórych grach odpychanie, jak dotkniesz przeciwnika, gry na NES'a które, nie mają końca :/.

W konsolach mnie wnerwiają, krótkie przewody, to że jak odpalam jakiś Kartridż czasami, ale rzadko to się zdaża, to jest niebieskie, lub jakieś inne tło, oraz łatwe wyłączenie się Pegasus'a, przez przypadek :/ .