Przeglądając to forum zdziwiłem się, że nie ma tematu o tej grze. Postanowiłem nieco ją opisać...
The Fantastic Adventures of Dizzy jest to gra stworzona przez braci Oliver, znanych wcześniej m. in. za stworzenie Super Robin Hooda, który rozpoczął ich współprace z Codemasters. Zanim światło dzienne ujrzał The Fantastic Adventures of Dizzy, powstało kilka innych gier z Dizzy m. in. na C 64, ZX Spectrum oraz Atari. To tyle w prologu.
W 1991 roku powstał The Fantastic Adventures of Dizzy wersja blue. Wersja red, wydana została dwa lata póżniej, i różniła się takimi szczegółami jak: Logo startowe, liczba gwiazdek, szybkość Dizzy i kilku podobnych. Jednak my zajmiemy się wersja, która została wydana na dobrze nam znanym
Golden 5, czyli wersja Blue.

Jeśli chodzi o fabułę, to wygląda to mniej więcej tak: Dziewczyna Dizzy zostaje porwana, przez Zaksa, a on musi ją odnaleść i uratować. Przy okazji Dizzy odwiedza także swoich przyjaciół i innych członków rodziny, niektórym musi pomóc a w zamian oni jemu pomagają. Wydaje się banalnie, ale tak nie jest.

Grafika: Obraz w grze jest wspaniały. Wszystkie kolory są ładne i "soczyste" Gra się nie krzaczy ani nie ma żadnych problemów graficznych jeśli jest odtwarzana na Famicomie, gdyż na IQ-502 lub BS-500 może tak nie być, jednak to nie jest wina gry. Ocena 9+/10

Dźwięk: Muzyka w grze jest przepiękna, świetnie pasuje do gry i bardzo dobrze się jej słucha. Nie jest wkurzająca, jak to niektórzy uważają np. w Super Robin Hood. Muzyka nie jest jednolita, na różnych lokacjach odpowiednio dobrane dźwięki. A jeśli jeszcze się posiada IQ-502 to wystarczy włączyć grę, żeby posłuchać samej muzyki. Inne dźwięki też wypadają nieźle. Ocena 10/10

Grywalność: No i tutaj jest najwięcej do powiedzenia. Gra jest poprostu wspaniała, jak na konsole 3 generacji i można śmiało powiedzieć, że jest lepsza od niektórych nowych przygodówek. Przemierzamy tu zamki, miasta, lasy, plaże, kopalnie, cmentarze oraz głębie mórz i oceanów. Po dłuższym dniu zmienia się także pora dnia i nocy. Jest tyle zagadek, że w tej grze nie można się nudzić. Jednak to podnosi wysoko poziom trudności. W grze można się tyle nachodzić, że mała głowa, dlatego polecam ją bardziej wytrwałym graczom, a nie komuś kto chce włączyć i w kilkanaście minut przejść grę. To jest gra do której chce się wracać, nawet jeśli przegrało się pod samym końcem gry po całonocnym graniu. Jednak bez dobrej Solucji, można się wiele namęczyć, np. ja nigdy jej nie przeszedłem z bratem, dopiero niedawno znalazłem w internecie solucję, i spróbuję ją przejść. Ocena 11/10

Ocena końcowa 10/10
A wy co uważacie o tej grze?