21.11.2017, 03:19:20 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Zapraszamy do rejestracji na forum wszystkich fanów Pegasusa!
 
   Strona główna   Help Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 ... 101 102 103 104 105 [106]
  Drukuj  
Autor Wątek: W co dzis zagralem... Co przeszedłem... Gdzie poległem...:P  (Przeczytany 215838 razy)
VertekS
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 149



Zobacz profil
« Odpowiedz #1575 : 06.11.2017, 21:14:56 »

Rzuciłem hasło że recenzje mogłyby być fajne, to zrobiłem jedną na próbę: http://forum.pegasus-gry.com/index.php/topic,7294.msg68517.html. Układ tekstu i grafik jest eksperymentalny, forum nie pozwala w tej kwestii zaszaleć toteż pomyślę nad czymś atrakcyjniejszym. Tekst o Parodiusie jeszcze jest na papierze w "brudnej" wersji, na dniach postaram się go poskładać do finalnej wersji i również umieścić na forum. Uwagi do samej formy tej mini recenzji poproszę wysyłać na PW, będzie to chyba najodpowiedniejsze miejsce.
Zapisane
Pegasus Gry - forum Pegasusa i gier na Pegasusa
« Odpowiedz #1575 : 06.11.2017, 21:14:56 »

 Zapisane
Vash
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 760



Zobacz profil
« Odpowiedz #1576 : 11.11.2017, 16:18:05 »

Urlop w Polsce mi się kończy, nudziłem się, więc sobie odpaliłem Contrę i sobie pograłem Uśmiech

Zapisane
VertekS
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 149



Zobacz profil
« Odpowiedz #1577 : 12.11.2017, 08:21:13 »

Po kolorach wnioskuję, że to jakiś hack Halloween Edition hehe.
Zapisane
machbed
Moderator Globalny
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 2085


Jeżeli jest sprawa, kontakt na PW.


Zobacz profil
« Odpowiedz #1578 : 12.11.2017, 09:10:24 »

Albo Famicom podpięty do telewizora niewspółpracującego z NTSC. Wtedy obraz jest w odcieniach szarości.
Zapisane

Popełniając setki błędów, okazujesz swoje niechlujstwo, brak zaangażowania w to, co robisz i brak szacunku dla osoby, która ma to czytać.
Doolo
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 336



Zobacz profil
« Odpowiedz #1579 : 12.11.2017, 15:00:07 »

Hehe, fajna mhroczna wersja Contry Chichot

Z kolei u mnie, kolejny zakrapiany weekend z UczniemCzarnoksiężnika, kolejna gra ukończona. Tym razem padło na The Flintstones: The Rescue of Dino and Hoppy.

« Ostatnia zmiana: 13.11.2017, 10:47:17 wysłane przez Doolo » Zapisane

chager01
Gość
« Odpowiedz #1580 : 13.11.2017, 21:21:04 »

Do Doolo:
W tym tygodniu grałem w tą grę. Po latach wydała mi się łatwiejsza. Ale nie przeszedłem jej, zatrzymałem sie na ostatnim bossie. Dwa razy go załatwiłem, ale jak przyjechał tym czołgiem na pół ekranu to mnie rozwalił.
Zapisane
Doolo
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 336



Zobacz profil
« Odpowiedz #1581 : 14.11.2017, 08:09:08 »

No nie jest jakaś bardzo trudna. Ma swoje momenty jak lawa w zamku czy dalekie skoki w ostatniej, ale idzie przejść. Jeśli grało się w nią z przeszłości to zawsze jakaś pamięć mięśniowa zostaje Uśmiech Ostatni boss jest specyficzny, bo niby nie robi nic skomplikowanego, a jakoś ciężko go trafić, a łatwo oberwać. Z odrobiną wprawy i ewentualnie "jaj jak granaty" (bardzo mocna broń) winien lec ;-) A swoją drogą gra naprawdę przyjemna, fajnie zaprojektowane plansze nie ograniczające się tylko do Bedrock. Może więcej napiszę w oddzielnym wątku jak sugerował Verteks.
Zapisane

chager01
Gość
« Odpowiedz #1582 : 14.11.2017, 12:13:07 »

Ja w tą grę kiedyś grałem dość długo i kilkakrotnie ją przeszedłem. Chociaż z początku nie było łatwo, zazwyczaj kończyło się grę na którymś z bossów. Ale jak się znalazło sposób to z łatwizną przechodziło się każdego bossa. Z tego co pamiętam to ta lawa to chyba najtrudniejszy moment w grze, ale ten boss Dracula też mi się dał w kość. Na ostatniego bossa jak miało się w zanadrzu kilka jajek, to dość łatwo się go przechodziło. ALe bez jaj też możńa było go pokonać stosując taktykę zadać mocny cios maczugą i unik.
Za to w drugiej części Flinstones ten monet z tym goniącym kołem to masakra. Trzeba szybko reagować, najmniejsze opóźnienie kończy się porażką.
Cała gra jest bardzo dobrze zrobiona, pierwsza jak i druga część. W drugą dopiero nie dawno zagrałem pierwszy raz. Przeszedłem ją, ale z tego co pamiętam to było kilka trudnych momentów. O tym kole już wspomniałem. W kość mi się dała ta małpa boss, ale jak znalazłem na nią sposób to bardzo łatwo ją pokonałem. Drugim ciężkim momentem było surfowanie. Ale tu trzeba było dobrze poznać rozmieszczenie przeszkód i odpowiednio wcześnie reagować. Szybko tą grę przeszedłem, aż się zdziwiłem że tak szybko, ale grałem ją na bazarówce, gdzie było dwa razy więcej żyć na starcie i było o jedno lub nawet dwa serduszka więcej.
Zapisane
UczeńCzarnoksiężnika
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 175



Zobacz profil
« Odpowiedz #1583 : 14.11.2017, 19:48:02 »

Ostatnio pogrywam sobie w Fallout'a 4. Dziś natknąłem się na zarąbiste tłumaczenie. Zajarzyłem dopiero gdy otworzyłem ekwipunek i ujrzałem to Chichot :

Zapisane

Zniszczył siedem czołgów, a ósmy porwał.
VertekS
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 149



Zobacz profil
« Odpowiedz #1584 : 14.11.2017, 20:24:04 »

@Doolo
Zakładam że grałeś w obie części The Flintstones, więc szybkie pytanie - lepsza część pierwsza czy druga?

Pierwsza część czeka aż ją uruchomię na konsoli (nigdy nie grałem), a druga... przeszedłem ją dziesiątki razy. Grałem pewnie na tej samej wersji gry o której pisze chager01 - z dodatkowymi kilkoma życiami; mi pamięć sugeruję, że to było dziewięć żyć - w wolnej chwili sprawdzę, bo mam ten kartridż. Tutaj podziękowania dla "piratów", bo te kilka żyć więcej pomagało szybciej nauczyć się drogi ucieczki przed tym kołem piekielnym.

Kiedyś już przeszedłem Ikari Warriors 3, ale stwierdziłem że przejdę jeszcze raz. Próba numer 1:
https://imgur.com/2H8PVqU
https://imgur.com/8qWIrXA
Panienka już uratowana, ale "hiroł" za bardzo chce w tej grze przykozaczyć i już nie udało mi się pokonać ostatecznego złego, bo wpadłem w pułapkę - wąskie przejście i wdepnąłem w miotaną minę. Ostatnia plansza jest na lotnisku, na którym stoi kilkanaście samolotów, ale kozaczek którym sterujemy musi najpierw załatwić jakiegoś tam bad boya i odlecieć tym jedynym, konkretnym zielonym samolotem...
Chwila zastanowienia - chce mi się przechodzić całość drugi raz? ... TAK! Teraz się uda!

No i jest on, główny zły:
https://imgur.com/NJCZhy6
https://imgur.com/dhrlBUc (nie wiem, co na tym zdjęciu aparat odwalił z kolorami...)
Prostszy niż większość bossów wcześniej...

No i "hiroł" stał się sławny:
https://imgur.com/O7a7s2d
https://imgur.com/ydHo9oK
https://imgur.com/cFOVHYc

Pół żartem, pół serio: wymyślać głupoty i robić grafikę to każdy by chciał (chyba to się kryję pod hasłem "designer"), ale programować to nie ma komu.
« Ostatnia zmiana: 14.11.2017, 20:30:38 wysłane przez VertekS » Zapisane
chager01
Gość
« Odpowiedz #1585 : 14.11.2017, 20:30:16 »

Dla mnie obie części są tak samo dobre. Ja dłużej grałem w pierwszą część, doszedłem do takiej wprawy, że bez straty życia przechodziłem całą grę. Ale jak wróciłem do niej po latach to miałem problemy już przy drugim bossie:). Odniosłem wrażenie, że druga część jest łatwiejsza, nie licząc tego koła.
Zapisane
Doolo
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 336



Zobacz profil
« Odpowiedz #1586 : 14.11.2017, 20:48:15 »

Przyznam, że drugą przeszedłem w dzieciństwie i od tamtej pory grywałem w nią, ale jakoś bez celowania w przejście. W sumie uważam, że są porównywalne i obydwie trzymają podobny poziom. W dwójce na pewno fajne jest to, że do głosu doszedl Barney i zmiana postaci w locie to dobry pomysł na urozmaicenie rozgrywki. Jak nie grałeś w jedynkę, a podobała Ci się dwójka to polecam. Nie zawiedziesz się.

PS A mnie również koło wyryło się niechlubnie w pamięci i również grałem w piracką wersję z większą ilością żyć Chichot
Zapisane

Vash
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 760



Zobacz profil
« Odpowiedz #1587 : 14.11.2017, 22:27:46 »

Albo Famicom podpięty do telewizora niewspółpracującego z NTSC. Wtedy obraz jest w odcieniach szarości.
  To "wina" av famicoma Uśmiech Pegasus został na czas urlopu w Niemczech.
Zapisane
chager01
Gość
« Odpowiedz #1588 : 15.11.2017, 07:20:19 »

W dwójce na pewno fajne jest to, że do głosu doszedl Barney i zmiana postaci w locie to dobry pomysł na urozmaicenie rozgrywki.


Mnie akurat gra Barney'em irytowała, niby miał swoją prockę, że mógł walczyć na odległość; ale walka nim z bossami była dość uciążliwa, bo ta proca mało zadawała obrażeń.

Do Verteks: jak mnie pamięć nie myli to na starcie było 6 żyć, ale podczas gry można je było zwiększyć do 9. W normalnej wersji było chyba 3 życia i maksymalnie można było zwiększyć do 6. Ciekaw jestem czy występuje z hackowana jedynka z większą ilością żyć. Bo ja odnoszę wrażenie że pierwsza część jest trudniejsza.
Szkoda że wyszło tylko dwie części na famicoma. Grałem w The Flinstones na Sedze i niestety gra już nie ma tego klimatu.
Zapisane
Strony: 1 ... 101 102 103 104 105 [106]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Sitemap
pegasus