15.12.2018, 00:46:35 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Zapraszamy do rejestracji na forum wszystkich fanów Pegasusa!
 
   Strona główna   Help Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]
  Drukuj  
Autor Wątek: Gry przereklamowane i gry niedocenione.  (Przeczytany 1545 razy)
willy_poodle
Użytkownik
*
Wiadomości: 19


Zobacz profil
« : 21.11.2017, 23:54:23 »

Czy dziwi Was kultowy status niektórych gier, które uważacie za marne i brak zainteresowania jakimiś naprawdę dobrymi?
To oczywiście kwestia gustu, ale ciekawy temat.

Ja na przykład absolutnie nie rozumiem dlaczego tak się wszyscy podniecają serią Castlevania. Dla mnie to mega nuda, tak jak i Double Dragon, Battle Toads, Batman, Robocop... Ale ja zbytnio nie lubię tego gatunku. Przereklamowany też jest dla mnie Megaman/Rockman.
Contra - jest to dobra gra, 100 razy lepsza od powyższych, ale wiele osób uważa ją za najlepszą na Pegaza, a to już przesada.

Niedoceniane:
Willow - Typowe japońskie RPG, luźno oparte na najlepszym filmie świata. Jest dużo nudnych momentów, gdy trzeba bezmyślnie rozwalać w kółko te same potwory, żeby wskoczyć na wyższy level, ale ogólnie gra bardzo dobrze zrobiona i bardzo dobry dźwięk.

SMB2 (z rzepami) - nigdy nikt się nim nie zachwyca, a to przecież bardzo dobra platformówka.

Flintstones - obie

Spy Vs Spy - Świetna gra dla 2 osób. Uwielbiałem to na C64

Big Nose Freaks Out

Prince Of Persia
Zapisane
Pegasus Gry - forum Pegasusa i gier na Pegasusa
« : 21.11.2017, 23:54:23 »

 Zapisane
TomasZzz
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 113



Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 22.11.2017, 00:28:05 »

Ja zawsze bardzo chętnie wracam np. do DD2 i to był mój pierwszy wybór gdy po nastu latach odpaliłem konsolę aby wymierzyć soczystą obrotówkę przeciwnikom  DuĹźy uśmiech. Podobnie skrajne opinie są do TMNT. Dla mnie liczy się tylko część pierwsza bo nie lubię widoku/mechaniki gry z pozostałych części a z kolei inni mówią, że jedynka jest do kitu  Język.

Zazwyczaj każdy chwali to w co pogrywał za młodu.
« Ostatnia zmiana: 22.11.2017, 00:29:38 wysłane przez TomasZzz » Zapisane
brother2335
Użytkownik
*
Wiadomości: 71


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 22.11.2017, 00:34:10 »

Ja na przykład absolutnie nie rozumiem dlaczego tak się wszyscy podniecają serią Castlevania. Dla mnie to mega nuda, tak jak i Double Dragon, Battle Toads, Batman, Robocop... Ale ja zbytnio nie lubię tego gatunku. Przereklamowany też jest dla mnie Megaman/Rockman.

Ale Castlevanię, Battletoads, i Megamana to ty szanuj! Nie bez powodu uznawane są one za kultowe(no może z wyjątkiem Castlevanii 2). Wniosły powiem powiew świeżości w swoich gatunkach, chociaż Battletoads to ma mało sekcji nawalanych jak na beat'em up ale dzięki temu był właśnie świeży. Wiadomo, że nie dla każdego te same gry są świetne, po części to popieram jednak nie mogę się w 100% zgodzić.

Contra - jest to dobra gra, 100 razy lepsza od powyższych, ale wiele osób uważa ją za najlepszą na Pegaza, a to już przesada.
Fakt, jest dużo lepszych gier na Pegasusa niż Contra, np. Super Mario Bros. 3 albo chociażby Super Robin Hood od Codemasters.
Niedoceniane:
Willow - Typowe japońskie RPG, luźno oparte na najlepszym filmie świata. Jest dużo nudnych momentów, gdy trzeba bezmyślnie rozwalać w kółko te same potwory, żeby wskoczyć na wyższy level, ale ogólnie gra bardzo dobrze zrobiona i bardzo dobry dźwięk.
RPG na przykład mnie nudzi, jeśli mówimy o graniu na telewizorze. Osobiście wolę ten gatunek na handheldach.
Flintstones - obie
Akurat te gry nie są niedoceniane, to naprawdę dobre i nawet ostatnio próbuję przejść na początek część pierwszą. Kiedyś na pewno mając czas poświęcę go na przejście tych gier.
Spy Vs Spy - Świetna gra dla 2 osób. Uwielbiałem to na C64

Big Nose Freaks Out

Prince Of Persia
Tu tak samo, Prince of Persia było rewolucją w swoich czasach, zawierając te bogato animowane postaci, gra nawet pomogła podnieść się z podupadania wydawcy Broderbund. Nie wiem jak z Pegasusem ale ta gra naprawdę jest lubiana. Spy vs Spy chociaż nigdy w to nie grałem bo za dzieciaka nie miałem też jest raczej doceniane.
Zapisane
VertekS
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 181



Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 22.11.2017, 07:55:17 »

Tak się składa że ostatnio myślałem o przereklamowanych grach i dwie serie weszły mi do głowy od razu:
Super Mario Brothers 1 - ja rozumiem że często jest tak, że gry rewolucyjne są niedoceniane, ale w przypadku tego tytułu to już przesada. Nie rozumiem fenomenu nazywania "Mariana 1" świetną grą, której niewiele może się również na Pegasusie - jako całość jest po prostu ok, jest poprawna; nie ma momentów "wow", lecz też nie jest nic spaprane. Mimo że dawniej nie miałem zbyt wielu gier do wyboru do grania na konsoli i przechodziło się wszystko dziesiątki razy, to rzadko decydowałem się na uruchomienie Mario.
Również SMB 2 USA / Doki Doki Panic jest przereklamowane, aczkolwiek nie wiem jak to do końca jest z popularnością tej części - w moim odczuciu jest jeszcze gorsza niż jedynka, widać że to nie jest "prawdziwe Mario".
Mógłbym to samo powiedzieć o SMB 3, ale tutaj to pewnie moja wina bo nie umiem grać w tą grę - w żadnej grze nie czułem się tak zagubiony w designie plansz jak tutaj. Jak próbowałem grać to się zastanawiałem "Czy to da się w ogóle przejść?" jak nie mogłem wyjść z World 4.
Seria Double Dragon - żadna gra nie jest dla mnie tak denerwująca jak ta (nawet crapy pokroju Dragon's Lair). Kto wpadł na pomysł trudnych sekwencji platformowych w grze, w której sterujemy drewniakami to ja nie wiem, niech za karę całe życie gra we wcześniej wspomniane Dragon's Lair. Podczas walk jak wrogowie się uprą, to nie dadzą okazji na reakcję i zbiją pół paska zdrowia po to żeby za chwilę zachowywać się jak niedorozwinięci.

Niedoceniane:
Gimmick - wiem nawet czemu - gra jest bardzo trudna i ma wysoki próg wejścia bo używanie gwiazdy trzeba opanować w takim stopnim, żeby razem z bohaterem Yumetaro tworzyła jedność. Unikalny bajkowy klimat tworzy przede wszystkim grafika, muzyka nieco mniej, głównie przez użycie "Sunsoft Bass"; za to kanały dźwiękowe Sunsoft 5B najbardziej ze wszystkich kanałów starają się ten bajkowy klimat współtworzyć wysokimi, słodkimi tonami.

Pewnie jeszcze coś by się znalazło, ale to muszę przypomnieć sobie te wszystkie gry w które grałem. Z wyżej opisanych gier to za dzieciaka grałem tylko w SMB 1, reszta była poznana już jako dojrzały gracz.

...Niedoceniane:
Willow - Typowe japońskie RPG, luźno oparte na najlepszym filmie świata. Jest dużo nudnych momentów, gdy trzeba bezmyślnie rozwalać w kółko te same potwory, żeby wskoczyć na wyższy level, ale ogólnie gra bardzo dobrze zrobiona i bardzo dobry dźwięk...
Da się wyczytać z Twoich postów, że jesteś maniakiem Willow (no offense) - ja podobnie jestem maniakiem Contry / Super Contry - uwielbiam obie i spokojnie mogę powiedzieć, że są w ścisłym gronie najbardziej grywalnych gier. Są tytuły lepsze w grafice - Moon Crystal, Gimmick, Batman Return of The Joker i pewnie jeszcze kilka oraz są tytuły lepsze w muzyce - Lagrange Point, znowu Gimmick, Castlevania 3, Journey to Silius, jeszcze trochę można by było wymienić na pewno.

...Spy Vs Spy - Świetna gra dla 2 osób. Uwielbiałem to na C64...
Ta gra w wersji na C64 jest kultowa, co nie? W światku NES jest po prostu obojętna, wrzuciłem ten tytuł w wyszukiwarkę na forum i jest tylko kilka wyników w tym parę błędnych, nie tyczących się tej gry.

...Flintstones - obie...
Akurat te gry nie są niedoceniane, to naprawdę dobre i nawet ostatnio próbuję przejść na początek część pierwszą. Kiedyś na pewno mając czas poświęcę go na przejście tych gier.
Wygląda na to, że całe forum zainteresowało się The Flintstones - część już przeszłą część pierwszą, część ogrywa a część zamierza hehe.
« Ostatnia zmiana: 22.11.2017, 08:00:42 wysłane przez VertekS » Zapisane
Mcin
Twój Moderator
Moderator Globalny
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 2794



Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 22.11.2017, 18:11:58 »

Cóż, powiem tyle, że niektóre z tych gier, żeby docenić, to trzeba było być w tamtych czasach... albo przynajmniej dowiedzieć się, jak wyglądała reszta branży w tamtym momencie. Super Mario Bros, na przykład, był dal osób wychowanych na Atari 2600 szokiem - płynne przewijańsko ekranu, duże poziomy, wpadająca w ucho muzyka i charakterystyczny bohater- maskotka Nintendo.
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Family_Computer_games
Przefiltruj po dacie i powiedz, która wcześniejsza gra oferowała podobną rozrywkę i jakość? Dla nas, dzisiaj, mających do dyspozycji bibliotekę kilku generacji sprzętu, gry mobilne, freeware, prężną scenę indie i narzędzia, w których gra pokroju Mariana byłaby prostym tutorialem... Powiem tak, ja jako pięciolatek byłem zakochany ^^ Podobnie z Castlevanią, była na te czasy jedyną grą sowjego rodzaju, a toporne sterowanie... miało swój urok.

Co do niedocenionych, to przede wszystkim gry, które miały ograniczony zasięg terytorialny, albo wyszły w końcowej fazie życia konsoli. Teenage Mutant Ninja Turtles-Tournament Fighters, Moon Crystal, Gimmick, Kunio Kun No Nekketsu Soccer League, New Ghostbusters II, Summer Carnival... tymi grami zachwyca się wielu forumowiczów, a większość kosumentów z bogatego, zachodniego świata po prostu ich nie zna. Ba, nawet legendarne 'Battle City' ich ominęło :>
Zapisane
willy_poodle
Użytkownik
*
Wiadomości: 19


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 22.11.2017, 19:16:30 »

Tak się składa że ostatnio myślałem o przereklamowanych grach i dwie serie weszły mi do głowy od razu:
Super Mario Brothers 1

Czyli jak zwykle gusta i guściki. Dla mnie to jedna z gier wszechczasów na wszystkie platformy. Za 20 lat też pewnie pogram.

Co do Battle City, to dla mnie bez rewelacji, ale czasem na 168 bawiliśmy się na tym w chowanego Język Jeden budował planszę, zakrzaczał ścieżki i się chował, a drugi musiał go znaleźć.
Zapisane
VertekS
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 181



Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 23.11.2017, 08:53:00 »

Pozwoliłem sobie pociąć post, będzie łatwiej się odwoływać.
Cóż, powiem tyle, że niektóre z tych gier, żeby docenić, to trzeba było być w tamtych czasach...
Jeżeli przez pierwsze dwa / trzy lata grania nie wiedziałem o istnieniu innych maszyn do grania niż Pegasus to jest to tożsame z tym co napisałeś?
...albo przynajmniej dowiedzieć się, jak wyglądała reszta branży w tamtym momencie...
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Family_Computer_games
Używałem tej listy, żeby zobaczyć jakie to soundtracki miały gry przed SMB 1. Wnioski niżej.
Super Mario Bros, na przykład, był dal osób wychowanych na Atari 2600 szokiem - płynne przewijańsko ekranu, duże poziomy, wpadająca w ucho muzyka i charakterystyczny bohater- maskotka Nintendo.
https://en.wikipedia.org/wiki/List_of_Family_Computer_games
Przefiltruj po dacie i powiedz, która wcześniejsza gra oferowała podobną rozrywkę i jakość?
Taki Raid on Bungeling Bay ma płynne przewijanie we wszystkich kierunkach i całkiem duży poziom, szkoda że tylko jeden. Wpadająca w ucho muzyka: Mappy, Yie Ar Kung Fu, Zippy Racer też ma dobre momenty. Charakterystyczni bohaterowie: Pac-Man, pies w Duck Hunt. Dodatkowo Battle City ma świetny tryb 2 player. Owszem, Super Mario Brothers poskładało to do kupy, w swoim wcześniejszym poście napisałem "że gry rewolucyjne są niedoceniane, ale w przypadku tego tytułu to już przesada." czyli inaczej mówiąc "Tak, SMB 1 było rewolucyjne ale przeceniany jest wpływ tego tytułu na branżę".
Dla nas, dzisiaj, mających do dyspozycji bibliotekę kilku generacji sprzętu, gry mobilne, freeware, prężną scenę indie i narzędzia, w których gra pokroju Mariana byłaby prostym tutorialem...
Hmm, tutoriale to się opierają na prostych, niekończących się grach jak Flappy Bird. Napisanie gry platformowej pokroju SMB 1 to już poziom wyżej, bo poziom nie generuję się sam i trzeba go zaprojektować (i to więcej niż jeden) uwzględniając gdzie mają pojawiać się wrogowie.
Powiem tak, ja jako pięciolatek byłem zakochany ^^
Ja tak samo mogę napisać o Contrze, co zrobiłem wyżej. Tak wiem, że pomiędzy nią a SMB jest różnica 2,5 roku, co w branży growej jest przepaścią. To już lepsze porównanie z CV1, gdzie jest rok różnicy.
Zapisane
Mcin
Twój Moderator
Moderator Globalny
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 2794



Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 23.11.2017, 19:31:35 »

Mappy ma mniejsze plansze, Bungeling Bay jet specyficzny... Poza tym wszostko to gry do grania w nieskończoność, a Mario jako jedyny miał spójną historię od początku do końca. Do tego to ona był dla większości małych amerykańców pierwszym zetknięciem z NESem, i to on sprzedał konsolę na największym rynku świata. Nie, Mario pod tym względem nie jest przereklamowany. Chyba że komuś od początku ta gra nie pasi, to się nie sprzeczam :>
Zapisane
Strony: [1]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Sitemap
pegasus