18.08.2018, 16:32:39 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Zapraszamy do rejestracji na forum wszystkich fanów Pegasusa!
 
   Strona główna   Help Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1] 2
  Drukuj  
Autor Wątek: Opowieści z cyklu "Prawdziwe Historie"  (Przeczytany 12698 razy)
BratPunk
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 106


Veni Vidi Vino


Zobacz profil
« : 12.07.2010, 16:23:10 »

Niech każdy, komu się przydarzyło w dniu pisania posta coś niezwykłego, machnie tutaj swą opowieść Uśmiech


Jakiś czas temu zamówiłem na Allegro pada bezprzewodowego do Segi. Padzik przyszedł w ładnym stanie, ale do czasu aż nie spojrzałem z drugiej strony. Z tyłu przyklejona była guma do żucia a na niej... włos łonowy grymas
Dezynfekowałem go pianką do plastiku. Dwa razy go pucowałem dla pewności grymas

To już chyba szczyt chamstwa sprzedać takie coś bez wyczyszczenia.
« Ostatnia zmiana: 12.07.2010, 17:12:01 wysłane przez BratPunk » Zapisane
Pegasus Gry - forum Pegasusa i gier na Pegasusa
« : 12.07.2010, 16:23:10 »

 Zapisane
Pangia
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 148

Pang(i)a


Zobacz profil
« Odpowiedz #1 : 12.07.2010, 16:44:47 »

Skoro był włos łonowy, to może to nie była guma do żucia?
Zapisane
BratPunk
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 106


Veni Vidi Vino


Zobacz profil
« Odpowiedz #2 : 12.07.2010, 17:08:29 »

Musiało by być mocno skondensowane, więc chyba nie sądzę. Nie wąchałem również.
Zapisane
pajdus
Fan Pegasusa
Użytkownik
*
Wiadomości: 58


Hardcore Gamer


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 12.07.2010, 19:35:59 »

Jakieś 5 godzin temu kupiłem sobie tabliczkę czekolady od milki.Później gdy ją otwieram i urywam jeden kawałek i z tego kawałka czekolady wyłazi robak.Myślałem,że się nie porzygam.Data ważności była do 30.07.10.Na razie nie będe kupował czekolady bo znowu wyjdzie jakiś robak lub coś gorszego.
Zapisane

,,Bądź sobą, a nie tanią, pospolitą, wyuzdaną wersją szmaty, bo tych egzemplarzy są miliony na półkach''
yojo2
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 200


Zobacz profil
« Odpowiedz #4 : 12.07.2010, 19:40:24 »

pajdus: jeśli to prawda, to rób zdjęcia i wysyłaj to mejlem do Milki... powinni jako "odszkodowanie" ci jakiś upominek wysłać Mrugnięcie
Zapisane

.
pajdus
Fan Pegasusa
Użytkownik
*
Wiadomości: 58


Hardcore Gamer


Zobacz profil
« Odpowiedz #5 : 12.07.2010, 19:54:56 »

Ja to już zrobiłem.Pewnie za jakieś kilka dni wyślą mi maskotkę z milki Uśmiech
Zapisane

,,Bądź sobą, a nie tanią, pospolitą, wyuzdaną wersją szmaty, bo tych egzemplarzy są miliony na półkach''
Tycior
Gość
« Odpowiedz #6 : 12.07.2010, 20:22:50 »

YYyy? Robak żywy? Coś liptona puszczasz Chichot Jak w czekoladzie przeżył ?
Zapisane
pajdus
Fan Pegasusa
Użytkownik
*
Wiadomości: 58


Hardcore Gamer


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 12.07.2010, 20:32:49 »

Żadnego liptona nie puszczam.A co do robaka to byłem bardzo zaskoczony,że żył (Potem go wyrzuciłem przez okno).
Zapisane

,,Bądź sobą, a nie tanią, pospolitą, wyuzdaną wersją szmaty, bo tych egzemplarzy są miliony na półkach''
Pangia
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 148

Pang(i)a


Zobacz profil
« Odpowiedz #8 : 12.07.2010, 20:38:32 »

Coś w tym Przemyślu felerne czekolady sprzedają Mrugnięcie
Hmmm... Jakoś superzatrważająca historia mi do głowy nie przychodzi. Chociaż nie. Raz, po większych deszczach, w takiej jakby rzeczce zebrała się woda (normalnie leżą tam śmieci xD). Jak szedłem wzdłuż Wisłoka (przepływa m.in. przez Rzeszów, w którym mieszkam), to stanąłem w miejscu, gdzie lała się woda. Ślizg! Jakbym się kamienia nie złapał, to bym utonął jak... kamień.
Zapisane
Tycior
Gość
« Odpowiedz #9 : 12.07.2010, 20:47:05 »

Kiedyś gdy moja kuzynka jadła śliwke w czekoladzie taką nałęczowską to był tam mały kawałek szkła i se język przebiła. Więcej nic takiego nie pamiętam.
Zapisane
marcin135
Gość
« Odpowiedz #10 : 12.07.2010, 21:00:53 »

Ja rok temu pod koniec wakacji pojechałem się przejechać na rowerze. Na liczniku 45 km/h.A tu mi 6 bieg z tyłu zaskoczył z znienacka,spadł łańcuch i... RIP.

Skutki: Poobijane ręce i kolano, i częsc twarzy pobita.
Zapisane
Rantarun
Belmont
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 563


old player


Zobacz profil
« Odpowiedz #11 : 12.07.2010, 23:57:50 »

ja miałem ras taka akcje kiedy nakręcałem zegar w domu ni stąd ni zowąd odczepił się jeden z odważników i spadł mi na stopę nie był jakiś wielki więc aż tak nie bolało ale myślałem i tak że nie wyrobie szczerbaty
Zapisane

VerminatorX
Mroczny Kombajnista
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 245

Jestem Spamistą.


Zobacz profil
« Odpowiedz #12 : 13.07.2010, 08:56:49 »

Próbowałem wyciągnąć książki z szafki, szarałem mocno, aż zaczęła się bujać i drewniany zegar stojący na jej szczycie spadł mi na głowę, zamroczenie miałem przez parę sekund xD

(książki leżały poziomo jedna na drugiej, gdyż półka była za nisko)
Zapisane

http://www.youtube.com/vermix007?gl=PL&hl=pl <-- oglądajcie moje przeróbki i piszcie komentarze Mrugnięcie


Zawsze gdy piszesz mądre posty, Bóg zabija emo, więc rób tak dalej
YAHHA
Ultra ANTYRecenzent PG - LORD MEGAZORD
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 302


WAKE UP BITCH


Zobacz profil
« Odpowiedz #13 : 16.09.2010, 23:24:27 »

Miałem pare latek, tak tak kiedyś wykręciłem żarówke i wsadziłem palca jak mnie jeb....  szczerbaty do dziś omijam kontakty szerokim łukiem
żeby jednak poznać tajniki mocy mam zawód elektoro-energetyk no i cos tam jeszcze elektronik  szczerbaty ale respect czuje
Zapisane

Przemek_07
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 573


PEGASUS jest moim hobby a nie musem ;)


Zobacz profil
« Odpowiedz #14 : 16.09.2010, 23:41:18 »

YYyy? Robak żywy? Coś liptona puszczasz Chichot Jak w czekoladzie przeżył ?

Żadnego liptona nie puszczam.A co do robaka to byłem bardzo zaskoczony,że żył (Potem go wyrzuciłem przez okno).

To mogła być prawda. Sam miałem taki przypadek z czekoladą Nussbeisser. Z tym, że robaki wyszły nie z samej czekolady a z orzechów, które ta czekolada w sobie zawierała.

A z takich boleśniejszych zdarzeń jakie mi się przydarzyły to chyba wywrotka na rowerze 8 lat temu. Ścigałem się z kumplem na takiej żwirowo-szutrowej drodze i pech chciał że jeden z kamyczków dostał się między klocek hamulcowy a felgę. A że było to przy niemałej prędkości i przy przednim kole to zrobiłem salto w powietrzu. Na szczęście skończyło się na paru siniakach i poobdzieranych dłoniach. Rower był w gorszym stanie cały powyginany. DuĹźy uśmiech Do dzisiaj mam pamiątkę - drobniuteńki, czarny kamyczek na dłoni pod skórą.

A i może jeszcze dwa lata temu na siłowni w technikum zmieniałem obciążenie na takim przyrządzie imitującym wiosłowanie i kumpel niechcący upuścił mi 80 kilo na środkowego palca prawej ręki  grymas Ból był straszny ale jakimś cudem skończyło się tylko na opuchliźnie. No i do dzisiaj mam ten palec trochę bardziej płaski od pozostałych Chichot
Zapisane


Aktualnie posiadam: PEGASUS: MT-777DX, IQ-502, GB CLASSIC, GB pocket, GB COLOR, GBA, PSone, PS2, PS3, XBOX360, PS4, PS VITA, PC, Laptop.
Strony: [1] 2
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Sitemap
pegasus