24.06.2018, 18:23:51 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Zapraszamy do rejestracji na forum wszystkich fanów Pegasusa!
 
   Strona główna   Help Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
Autor Wątek: Wspomnienia związane z grą Lion King  (Przeczytany 18220 razy)
Tycior
Gość
« Odpowiedz #15 : 25.05.2010, 11:58:42 »

Nie pomyliły. Mrugnięcie

A plansz było 8 lub 9, nie pamiętam w tej chwili.

No to jednak w to grałem,ale dużo nie pamiętam,jedynie Title Screen i te nieszczęsne hieny utkwiły w pamięci. Reszta wyparowała xD
Zapisane
Pegasus Gry - forum Pegasusa i gier na Pegasusa
« Odpowiedz #15 : 25.05.2010, 11:58:42 »

 Zapisane
mtek9
Nes Fan
Aktywny użytkownik
***
Wiadomości: 238



Zobacz profil
« Odpowiedz #16 : 26.05.2010, 21:56:03 »

Zaczynam od nowa, właśnie doszedł do mnie cart na SNES'a - to taka sama wersja jak na dos'a (kupiłem za jakieś 15 zł) zacząłem grać i doszedłem do ostatniego levelu chodź łatwo nie było, małpki i żyrafy nadal mnie denerwują:D
Zauważyliście może, że gry Disneya i Virgin są trudne? Lion king na SNESA I NESA Jungle book na NESA I SNESA itp. Dla dzieci są na pewno za trudne jak na gry które są do nich kierowane.
« Ostatnia zmiana: 09.06.2010, 21:56:03 wysłane przez mtek9 » Zapisane

R3zar
Użytkownik
*
Wiadomości: 66


かめはめ波


Zobacz profil
« Odpowiedz #17 : 09.06.2010, 17:03:36 »

Jak dla mnie ta gra no niby spoko jest ale jak nawet teraz chwile pogram to od niej odchodzę bo  jest trochę denerwująca a nic w niej bardzo wciągającego nie ma.
Zapisane
SebaSan1981
Gość
« Odpowiedz #18 : 11.09.2010, 01:14:16 »

Ehh.. Jungle Book na nesa a Lion King na nesa dzieli przepaść. Jungle była b.trudną grą ale przynajmniej dopracowaną i nie drażniła tak jak LK. Lion za to był słabo skonwertowaną wersją ze snesa, na 8-bitowej konsoli stracił wiele na grafice, grywalności. Schrzaniono także kolizje i poruszanie się lwiątka. Gdybym dziś miał carta z JB to bym go zapakował w pudełko i schował w gablotce a takiego z LK wyp**przył od razu za okno...
Zapisane
Przemek_07
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 573


PEGASUS jest moim hobby a nie musem ;)


Zobacz profil
« Odpowiedz #19 : 11.09.2010, 19:56:07 »

Lion King echh.... Pamiętam do dziś dzień, w którym razem z tatą wybrałem się do sklepu. Miałem wtedy jakieś 7-8 lat (dziś mam 21). Była to sobota na pewno, słoneczna i ciepła. Poszliśmy do jedynego w moim mieście sklepu, gdzie za piękną szklaną gablotką były wyłożone carty do PEGASUSA. Piękne, kanciaste, solidne żółte kartridże (nie to co dzisiaj bazarowy shit). W tym właśnie dniu tata kupił mi Króla Lwa. Był to oczywiście mój wybór jako że od najmłodszych lat miałem istnego hoopla na punkcie tej bajki Disneya. I choć nigdy nie przeszedłem etapu z pędzącym strusiem to gra dała mi wiele frajdy. Nie jestem osobą nerwową, nigdy nie zdarzyło mi się połamać pada, kartridża, zepsuć konsoli itp. tylko dlatego że przegrałem w jakiejś grze lub coś mi nie wychodzi podczas gry. Nie rozumiem jak można z tego powodu niszczyć swój ukochany sprzęt. angry Ludzie o takie rzeczy trzeba dbać angry Co mi to da, że rozwalę pada??? Ulży mi? Na ile? Minutę, dwie? Przecież zaraz złość przejdzie i nie będę miał na czym grać. Zamiast się wkurzać lepiej pomyśleć na chłodno co robię źle, co trzeba zrobić aby dany etap przejść itd. i próbować do skutku - oczywiście jeśli mamy na to ochotę. Jeśli nie to lepiej odpuścić dany tytuł - przyznać się, że ok, gra jest dla mnie za trudna - tak wiem, ciężko to przychodzi Cool ale cóż. Uważam i takie jest moje zdanie, że jeśli gra wywołuje u Ciebie agresję na tyle dużą, by np. rzucać padem o ścianę tylko dlatego że nie możesz sobie z nią poradzić to lepiej sobie odpuścić rozrywkę zwaną "gry wideo" Mrugnięcie
Zapisane


Aktualnie posiadam: PEGASUS: MT-777DX, IQ-502, GB CLASSIC, GB pocket, GB COLOR, GBA, PSone, PS2, PS3, XBOX360, PS4, PS VITA, PC, Laptop.
SebaSan1981
Gość
« Odpowiedz #20 : 12.09.2010, 01:18:41 »

What?? Ja nie rzucałem padem o ścianę. Tylko raz grą Lion King którą wyrwałem (dosłownie z konsoli). Cart pięknie sie rozprysnął na kawałki ale padom nic się nie stało -  w życiu żadnego z nich nie rozwaliłem. Ponadto rady o odstawieniu gier zachowaj chłopcze dla siebie, bo chyba nie wiesz że teraz jak ognia unikam stresujących tytułów.
Zapisane
Przemek_07
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 573


PEGASUS jest moim hobby a nie musem ;)


Zobacz profil
« Odpowiedz #21 : 12.09.2010, 04:45:06 »

Po pierwsze nigdzie nie napisałem, że chodzi mi o Ciebie drogi SebaSanie więc nie wiem skąd wywnioskowałeś, że moja wypowiedź skierowana jest do Twojej Osoby cry. Miałem na myśli ogół. A po drugie nie udzielałem nikomu żadnych rad tylko wyraziłem swoją opinię co sądzę na temat takiego zachowania jak niszczenie kartów, padów itp. z powodu tylko takiego "że w grze mi nie idzie".
Zapisane


Aktualnie posiadam: PEGASUS: MT-777DX, IQ-502, GB CLASSIC, GB pocket, GB COLOR, GBA, PSone, PS2, PS3, XBOX360, PS4, PS VITA, PC, Laptop.
SebaSan1981
Gość
« Odpowiedz #22 : 12.09.2010, 14:03:39 »

Jak tak to w porządeczku. Muszę przyznać że mało (bardzo mało) jest gier któe wywołują we mnie takie napady wścieklość jak LK właśnie. Dlatego dziś omijam wszelakie wersje tej gry szerokim łukiem - szkoda zdrowia. Poza tym żeby odreagować złość to chyba najprościej bez zastanowienia wyżyć się na "winowajcy" czyli na carcie.
Zapisane
Tycior
Gość
« Odpowiedz #23 : 14.09.2010, 10:33:52 »

Cart nie jest niczemu winien Język Trzeba treningu i doświadczenia a każdą gre,nawet gniota da rade przejść Uśmiech
Zapisane
Mcin
Twój Moderator
Moderator Globalny
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 2776



Zobacz profil
« Odpowiedz #24 : 14.09.2010, 11:18:13 »

Ale nie każdy musi lubić grać w gnioty Uśmiech
Zapisane
Tycior
Gość
« Odpowiedz #25 : 14.09.2010, 11:50:34 »

To niech nie gra Język nie oznacza to,że trzeba niszczyć... Mógł np. wystawić na aukcje i ktoś by kupił ,może za marne pieniądze,ale piwo by wyszło szczerbaty
Zapisane
Roben
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 426



Zobacz profil
« Odpowiedz #26 : 07.10.2012, 16:07:39 »

Ta gra to była pierwsza gra na pega jaką dostałem razem z Soniciem na składance.
Ostatnio w nią gram dość często. Troche mi przyprawia o nerwów ale jak sie opracuje jest ok i dobrze sie w nią gra.
przy tej gierca odpalam Perełke i jest zajebiście.
Ostatnio odkryłem bugi, dzięki któremu moge latać przez chwile.
Zapisane

Dej zarobić xD
mati1507951
Użytkownik
*
Wiadomości: 14



Zobacz profil
« Odpowiedz #27 : 28.02.2014, 14:44:25 »

Cóż odświeżę trochę wątek.
Powracam na forum po długiej przerwie, z jednej strony przymusowej ale nie z mojej winy, sprawa jakoś się wyjaśniła (dużo wcześniej, o czym wiedziałem). Z drugiej strony przez ostatnie kilkanaście miesięcy nie miałem nawet chęci pograć w gry i udzielać się na forum.

Wracając do wątku. Jako założyciel tematu nie wyraziłem opinii o grze i robię to teraz.
Nie dawno odpaliłem emulator i zagrałem sobie w kilka tytułów. Jednym z nich był Król Lew. Wspomnienia powróciły.
Około 2001 roku gdy miałem blisko 6 lat dopadliśmy z kuzynem tą grę. Z łatwościom przechodziliśmy 1 poziom, jednak trudny drugi zawsze nas powstrzymywał.
Wypożyczyłem sobie carta na jakiś czas i ostro piłowałem tytuł.
Pewnego dnia, na prawdę nie wiem jakim cudem udało mi się przejść poziom 2. Jakiż to był sukces. Jednak radość nie trwałą długo. Mój Pegasus posiadał zbyt luźne podłączenie zasilania, przez co przy delikatnym poruszeniu nim konsola resetowała się.
Gdy na TV wyświetlił się poziom 3 byłem w prawdziwej euforii. Jednak mama, która akurat podpinała odkurzacz do gniazdka, zahaczyła o przewód Pegasusa i gra wyłączyła się. Płakałem jak chyba nigdy Uśmiech
Przez te lata w mojej głowie było to silnie zakorzeniony. Właśnie dzisiaj dotarłem do 3 poziomu. Jednak nie ma się czym chwalić, bo po raz pierwszy użyłem opcji zapisz/wczytaj i dzięki niej mogłem po raz 2 w życiu tam dotrzeć.
Teraz wiem, że jak na tamten czas osiągnąłem super rezultat dostając się tam bez żadnych tricków, ale zarazem mam świadomość, że nawet gdyby mama nie przerwała mojej gry zakończył bym ją sam. Nawet oszukując nie mogę dostać się do poziomu 4. Uśmiech
Zapisane
ruda08
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #28 : 21.05.2014, 13:31:25 »

Ojejku uwielbiałam tą grę, chętnie bym sobie jeszcze w nią popykała, ale.. nie mam grymas dużo jeszcze grałam w mowgli? Czy jakoś tak, moim zdaniem bardzo podobna DuĹźy uśmiech
Czy bhp warszawa są lepsze od tych w mniejszych miastach?
« Ostatnia zmiana: 15.06.2014, 12:31:36 wysłane przez ruda08 » Zapisane
Luc84
Użytkownik
*
Wiadomości: 62


Zobacz profil
« Odpowiedz #29 : 22.05.2014, 21:51:22 »

Jedna z moich pierwszych gier na pececie. Wersję na Pegasusa tylko pod emulatorem odpalałem, jakoś mnie nie przekonuje, może temu że pierwsze grałem w lepszą wersję, a na palecie kolorów z Pegasusa gra wiele traci wizualnie niestety. Pod DOSem zdaje się max do 3go lub 4go levelu doszedłem. Pewnie żeby ją przejść musiałbym grać na emulatorze z zapisem stanów gry.
Zapisane
Strony: 1 [2]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Sitemap
pegasus