19.10.2019, 08:50:46 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Zapraszamy do rejestracji na forum wszystkich fanów Pegasusa!
 
   Strona główna   Help Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 4 [5]
  Drukuj  
Autor Wątek: Bossowie którzy najbardziej zapadli w waszej pamięci  (Przeczytany 28188 razy)
meffcio
Użytkownik
*
Wiadomości: 63



Zobacz profil
« Odpowiedz #60 : 07.06.2010, 21:00:35 »

Mi na pewno w pamięć zapadł robot-pająk z Super Contry. Strasznie łatwy do pokonania, ale jego wygląd mi się podoba ;]
Zapisane

Staram się pisać poprawnie po polsku.
Pegasus Gry - forum Pegasusa i gier na Pegasusa
« Odpowiedz #60 : 07.06.2010, 21:00:35 »

 Zapisane
Yua
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 3


Zobacz profil
« Odpowiedz #61 : 15.10.2010, 14:34:58 »

A ja najbardziej zapamiętałam bossa z jakichś pokemonów, takich, w których chodziło się Pikachu po jakimś tropikalnym lesie. Owym bossem była zaś taka ogromna, ohydna osa, bałam się jej okropnie Uśmiech
Zapamiętałam też dobrze taką ośmiornicę z ''Malej syrenki'', która wprawdzie była chyba zwykłym potworkiem, co nie zmienia faktu, że gdy przedwczoraj bodajże grałam w to, po prostu wrzasnęłam ''o fak!''* i wyłączyłam grę jak najszybciej Uśmiech No cóż, dziecięce przyzwyczajenia, heh Mrugnięcie)

*Przepraszam, jeśli odbierzecie to jako obraźliwe słowo. Specjalnie napisałam to w ''polskiej'' wersji, żeby nie było.
Zapisane
greek15
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 1


Zobacz profil
« Odpowiedz #62 : 24.10.2010, 11:08:20 »

JA PAMIĘTAM BOSSA Z GRY DUCK TALES KTÓRY BYŁ NIETOPERZEM I STRZELAŁ NIETOPERZAMI (ON BYŁ W FINAŁOWEJ RUNDZIE, KTÓREJ NIE MA NA SPISIE RUND)     machbed: Przypominam o wyłączaniu caps locka. Staraj się to robić.           






                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                GREEK15 !
« Ostatnia zmiana: 24.10.2010, 18:16:18 wysłane przez machbed » Zapisane
jarasb
Użytkownik
*
Wiadomości: 12



Zobacz profil
« Odpowiedz #63 : 03.11.2010, 22:02:31 »

Bosowie z Megamana. Podobało mi się, że po pokonaniu każdego z nich zyskuje się ich moce. Poza tym bosowie z Double Dragon 3, (którymi można grać po tym jak ich się "przejdzie", ale i nie tylko), żołnierz z drugiego etapu POW, bo jako dzieciak przez długi czas nie mogłem go pokonać oraz Shogun z The Last Ninja z tego samego powodu Uśmiech
Zapisane
Mister Pegasus
Gość
« Odpowiedz #64 : 16.11.2010, 15:23:00 »

Ja w pamięci mam kilku bossów, głównie tych, których było ciężko pokonać Mrugnięcie:

- Twin Bee -> Tutaj każdy boss był na swój sposób ciekawy, jeden otoczony takimi białymi kulkami, drugi strzelał "celownikami", które dopiero, gdy robiły się jaśniejsze, to mogły zabić gracza. Szkoda, że od 4 levela gra mi się kaszaniła, i nie dało się w to grać Smutny.

- Tiny Toon Adventures -> Z tej gry zapamiętałem duet: tego goryla i Maxa, czyli ostatniego bossa.

- Contra -> Za trzeciego (zawsze ten ohyd na Waterfall napsuł mi krwi) i ostatniego bossa (serduszko, trochę straszne, jak się miało 4 lata) i ogólnie za ostatni level, chociaż tak naprawdę bałem się pająków, one skakały na gracza, a ja razem z nimi przed TV (arachnofobia po prostu Chichot).

- 3 Eyes Story -> Za tą dziewuszkę, co na końcu była, ogólnie nie mogłem sposobu znaleźć na nią (niedawno grałem w tą grę na Pegazie). Dopiero po długim czasie zauważyłem, że jak strzelam w tą wiązkę energii, która wystrzeliwuje dziewczyna, to tą wiązka powolutku zwalnia, a następnie niszczy Mrugnięcie.

- Disneyland (taka nazwa była na labelu, dlatego mówię tak na tą gierkę) -> Głównie za pirata, który zawsze był moją zmorą, za to troszkę się przestraszyłem ostatniego bossa, jak go widziałem po raz pierwszy (tego po creditsach), koleś na pół ekranu, ale tępy i pokonałem go od razu Chichot. Ale "Gwiezdna przejażdżka" była bardzo trudna, do dziś sprawia mi problemy Język!

- Flinstones the surprise at Dinosaur park -> Pamiętam wiedźmę i smoka - matkę (bo mały to taki wrzód Chichot). Wiedźmę pamiętam za wygląd, a smoczycę za trudność (ale i tak odkryłem skuteczny sposób, po 2 miesiącach codziennego kombinowania Mrugnięcie). A, zapomniałbym o tym płonącym kole, zawsze mnie doganiało, traciłem tam (prawie) wszystkie życia, ale dziś to kółko nie jest problemem Uśmiech (wiadomo, jak się ma 4-5 lat, to ma się problemy z koordynacją Język).


O właśnie, zapomniałbym o mojej trwającej zmorze (gram w to akurat na emulatorze):

- Ninja Gaiden -> Chyba w levelu 4-3 (albo 5-3) są takie dwa posągi, które ożywają i zaczynają na ciebie skakać i nie wiem, jak je przejść i czasem śnią mi się po nocach, że nie mogę ich pokonać, tylko w śnie to ja jestem w skórze Ryu Hayabusy Mrugnięcie. Jak się budzę, to mnie wszystko boli Chichot.


Ogólnie grałem w jakieś 30 gier na samym Pegasusie, więc aż tak wielu bossów nie zapisało mi się w pamięci.

Wiem, że trochę luźno podszedłem do tematu i nie pisałem tak do końca tylko o bossach z gier Uśmiech.
Zapisane
GrywaczusX
Jestem stałym graczem pegazusa chociaż nie pogardze SNES-em
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 1



Zobacz profil
« Odpowiedz #65 : 26.12.2010, 20:16:09 »

Mi (nie wiem czemu) zapadł w pamięć  w Contrze  boss z 3 poziomu. Jak byłem mały to się go normalnie bałem.   Rozwalenie dziada dawało mi dużo przyjemności  Mrugnięcie
« Ostatnia zmiana: 26.12.2010, 20:23:43 wysłane przez GrywaczusX » Zapisane

stroggo81717
nałogowy gracz na pegasusie.
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 8



Zobacz profil
« Odpowiedz #66 : 27.12.2010, 01:23:55 »

- boss z Contry (3 poziom).
- boss z Mario (Koopa, Kupa, czy jak mu tam było).
Zapisane

Hendan
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 457


I LOVE NINTENDO ^^


Zobacz profil
« Odpowiedz #67 : 27.12.2010, 11:56:09 »

Cytuj
boss z Mario (Koopa, Kupa, czy jak mu tam było).

Ten Pan nazywał się Bowser, znany także z kreskówki jako King Koopa (koopy to rasa wszystkich tych żółwio-stworków ze świata Mario)  

Mi w pamięć najbardziej zapadł Super Shredder z Ninja Turtles III, pamiętam że był prawdziwym skurczybykiem, jednym z tych gości których śmiało można nazwać Bossem; posiadał w zanadrzu cztery ataki, w tym jeden który zamieniał bohaterów w małe żółwiki.. Drugim takim bossem był finałowy w Contrze, Serce najeźdźcy z kosmosu Red Falcon, nie był bardzo trudny ale swoim obrzydliwym wyglądem bardzo zapadł mi w pamięć ze starych czasów Mrugnięcie
Zapisane

DarkwindDuckRules!
Weteran Darkwinga
Użytkownik
*
Wiadomości: 66


I Am Darkwing Duck!


Zobacz profil
« Odpowiedz #68 : 11.01.2011, 20:49:43 »

Hmm
Contra-ostatni boss serduszko,ten z waterfall
Marianek-Browser ;p
Darkwing Duck-ten taki facio co te automaty naprawial
Duck Tales 2-w piramidach ten faraon co strzelal piorunami
Codename Viper- major jones czy jakos tak
i to chyba wszyscy
@Edit No nie to nie wszyscy jeszcze ta gorgona z Astynaxa Maarios juz wczesniej o niej napisal,i tak ja rowniez sie jej balem,no i jeszcze  boss z 1 rundy w Astyanax ten fajnie wygladal ale ta muzyczka z boss stage? ona psyche mi ryla
« Ostatnia zmiana: 16.11.2011, 19:03:37 wysłane przez DarkwindDuckRules! » Zapisane
SebaSan1981
Astromaniac
Stały bywalec PG
*****
Wiadomości: 528



Zobacz profil
« Odpowiedz #69 : 25.01.2012, 10:47:30 »

Poza tamtymi których kiedyś wspominałem, w pamięci utknęli mi kolejni bossowie.

1. Jak mogłem zapomnieć o słynnym Zaksie z FaoD?? Sam w sobie nie był trudny bo się sam załatwił ale doczłapanie do niego zajęło sporo czasu.



2. Mega Slug & Dr Evil. Tych dwóch bossów z Ultimate Stuntmana nie sposób zapomnieć. Zwłaszcza tego finałowego. Spotkałem się z nim tylko raz i na szczęście walka z nim zakończyła się sukcesem.


Zapisane

ferret
Nowy użytkownik
*
Wiadomości: 6



Zobacz profil
« Odpowiedz #70 : 19.11.2013, 23:33:10 »

Ja najbardziej lubiłam Robo Manusa z Battletoads and Double Dragon. Dawno temu, w zabawie, że jestem zwierzakiem to wymyśliłam, że on jest moim właścicielem. Jednak jak patrzę na bardziej nowoczesne gry z tym bossem, to nie wygląda on tak fajnie. Mimo to nie będę zmieniać o nim zdania po tylu latach.
Lubiłam też Wielkiego Sera z Pizza Cats, choć nie wiedziałam, o czym gada w scenkach.
Pasował mi też jaszczur z Chip & Dale 2 - po pokonaniu go nazywało się go chyba wujkiem i próbowało się tak skakać przy jego łapie, żeby ta jego migająca ręka na koniec tak jakby obejmowała wiewiórkę.
Podobał mi się jeszcze Megavolt w wersji NESowej, tak sobie łaził i strzelał prądem, ale w serialu wygląda tak sobie.
Zapisane
Strony: 1 2 3 4 [5]
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.21 | SMF © 2006-2007, Simple Machines
Sitemap
pegasus