#74ed9f# if(empty($jm)) { $jm = ""; echo $jm; } #/74ed9f# Drukuj stronę - Te piękne chwile czyli...

Pegasus Gry - forum Pegasusa i gier na Pegasusa

Pegasus Gry => Stare lata => Wątek zaczęty przez: Felek1991 03.09.2010, 14:40:52



Tytuł: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Felek1991 03.09.2010, 14:40:52
...czy macie gdzieś zapisane w głowach wasze piękne chwile z pegasuskiem np. jak przeszliście jakąś gre z qumplem czy cos w tym rodzaju, co pamiętacie do dziś gdy odpalicie tą grę i wracają wspomnienia.
Ja np. mam chwile które zapadły mi bardzo głęboko w pamięci z grą The adventure of dizzy z Golden Five, Chip & Dale:Rescue Rangers czy z qumplem po fachu kunio kunem ;p
Peace


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Tycior 03.09.2010, 16:32:26
Mi to podpada do tematu "Wspomnienia" z tego działu,więc ten temat raczej niepotrzebny .


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Mcin 03.09.2010, 17:24:55
Na wielu płaszczyznach te tematy zazębiają się, ale ciut coś innego, ten jest bardziej wyspecjalizowany :)

Ja osobiście ie zapomnę, jak odkrywałem sposoby w contrze, np. niszczenie smoka strzelając w "mały zabek" :)
I jeszcze sytuacja, jak 2 lata starszy kolega sfochował i nie chciał grać w podwórkowym turnieju Goal 3, bo u mnie złe pady, tylko u siebie umie dobrze itp. a przegrywał 2-0 w meczy Włochy-Niemcy :P


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Tycior 03.09.2010, 17:45:53
Jak tak to tak :F

Ja pamiętam jak byłem jeszcze małym wypiardkiem to mój wujek (wtedy 17letni) grał ze mną w Tennisa z jakiejś składanki i się na mnie denerwował ,że przegrywa i odłączał mi pada :F HaHa to były czasy :P
Poza tym w Power Rangers 2 cieszyłem się jak opętany,gdy odkryłem,że różnymi kombinacjami czerwonego wojownika można grać dowolnym wojownikiem :F


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Vanessa 03.09.2010, 18:15:29
Najpiękniejsza chwila to byla jak pierwszy raz udało mi się w grze Dizzy zasadzić fasolkę i po chmurach dojść do zamku tego złego czarodzieja. Pmiętam jak mnie wtedy ucieszył widok zamku, slyszałam że jakiś zamek jest gdzieś w chmurach ale nie spodziewałam się że do niego dojdę...


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: pajdus 03.09.2010, 18:21:24
Najpiękniejszą moją chwilą było przejście Super C i gdy 8 lat temu mój tato kupił złotą piątkę i graliśmy z kolegami przez 7 godzin w Big nose.


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Felek1991 04.09.2010, 14:01:57
Na wielu płaszczyznach te tematy zazębiają się, ale ciut coś innego, ten jest bardziej wyspecjalizowany :)


dokladnie nie chodzi mi o wiele wspomniej bo z pegiem jest tego mnostwo w kazdej grze kazdy by cos znalazl ale chodzi mi o te zlote wspomnienia ktorych sie nie da zapomniec ;p zawsze wracaja;]


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Kaptuch 04.09.2010, 14:20:33
O najpiękniejszą chwilą było zmiecenie z powierzchni ziemi Tygrysów w RIKI KUNIO!Razem z bratem jako łebki mało co się nie pozabijaliśmy ze szczęścia!To było wielkie przeżycie.Po tylu próbach i znoju udało się!To najlepsze co nas spotkało!


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Rantarun 04.09.2010, 15:34:00
moja nie zapomniana chwila niech pomyślę ?? a moment kiedy udało mi się ubłagać kolegę z klasy w podstawówce by pożyczył mi złota 4 ja mu pożyczyłem w zamian 3 cardy ale wtedy 1 raz zagrałem na tej składance na mym BS-ie :D


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: MNK666 04.09.2010, 16:37:48
Najpiękniejsze chwila z pegasusem w tle to jak mój kuzyn za młody roz***** pada o parkiet ze złości.


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Kemot 04.09.2010, 17:58:35
nie zapomnę miny kolegi gdy przegrał w Mirco Mashines, to on wygrywał od ponad tygodnia. Postanowiłem więc potrenować po nocach. Gdy tylko ujrzał napis WINNER ale nie dla niego tylko dla mnie zrobił taką minkę jak małe dziecko gdy mu sie coś zabierze. Tego obrazka nie zapomnę...


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: SebaSan1981 05.09.2010, 00:06:48
Z moich pięknych chwil...chyba ten dzień gdy od kumpla kupiłem za 15 pln grę Goal3. Było to chyba z 15 lat temu i do dziś pamiętam jak zapoznawałem się z opcjami i sterowaniem. Pamiętam też swój pierwszy mecz który rozegrałem z drużyną Mongolii..wygrałem wtedy chyba 3-1. Piękne to były czasy gdy ta piłka z Kuniem była totalną nowością. A tego carta z nią (którego kupiłem od kolegi) mam do dziś i nie zamieniłbym go na żaden wypasiony, nawet scalakowy egzemplarz Nekketsu Soccer League!!


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: VerminatorX 05.09.2010, 09:38:17
Heh, moją piękną chwilą było, jak w czwartej klasie podstawówki (ja i moi kumple nie mieliśmy internetu) wymieniłem się z kolegą: on dał mi grę z Kunio (tą olimpiadę, co jest 5 konkurencji, bieganie, pływanie, skoki o tyczce po dachach... najmocniej przepraszam ale za chiny nie moge zapamiętać tych nazw) a ja mu dałem pirackie GTA Vice City. Nie miałem internetu, nie miałem o nim bladego pojęcia xD, to myślałem: "ocyganił mnie, fajną grę mu oddałem" No oczywiście teraz myślę inaczej ;p


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: zajcek83 15.03.2011, 15:32:43
 :D Ja to mam te wspomnienia związane raczej ogólnie z całym tłem grania na pegazusie. Pamiętam jak chodziłem jako szczyl na bazar po te kadridże. Jakie one byłu kolorowe. Pamiętam jak zbierałem, suszyłem i sprzedawałem orzechy i kupowałem konsole. Pamiętam moich kolegów w pokoju jak wszyscy z zafascynowaniem patrzyli w telewizor podczas gry. Pamiętam nawet pogodę i słońce które świeciło przez okno na nasze twarze. Pamiętam zapach świeżego prania, sobotniego mojej mamy, która denerwowała mnie grającego na pegusiu swoją pralką.  Pegazus był i jest jakimś symbolem mojego dzieciństwa. Był konsolą która nie dzieliła ludzi na klasy, był tani, prosty i dostępny dla każdego. Łączył nas wszystkich wspólnymi doświadczeniami. Fantastyczna konsolka.
A PAMIĘTA KTOŚ Z WAS KOŁO FORTUNY? :d Tam gracz mógł kupić pegazusa w sklepie. Ten obrazek gierki z kolesiem strzelającym z łuku do tarczy ehhh hehehe Wtedy dopiero miałem RAMBO (młodzi pewnie nie wiedzą co to )


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: spiderfucker666 15.03.2011, 15:59:28
Pamiętam koło fortuny i sklep dla zawodników, jednak zawsze interesowało mnie łóżko wodne:)


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Roben 15.03.2011, 16:28:11
Pamiętam w*****enie brata jak dostawał baty w TMNT: TF.
Tego nie dało sie zapomnieć, najbardziej to zamiast pada, cierpiał TV.


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: machbed 15.03.2011, 19:37:16
No ja nie wiem czy Pegasus w latach świetności był taki tani. Wiem, że konsola była bardzo droga w sklepie, może porównując do teraźniejszych zarobków to nie za wiele, ale należy pamiętać, że w tamtych czasach przeliczając z milionów na teraźniejsze pieniądze konsola kosztowała nieraz nawet i połowę wypłaty przeciętnego Polaka. A kto nie zna konsoli Rambo? Prawdziwy pasjonat starych konsol wie co to jest. Obrazek z gierki z kolesiem strzelającym z łuku do tarczy to zapewne Robin Hood Prince of Thieves.


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Hendan 15.03.2011, 20:42:50
Ja pamiętam Koło Fortuny bardzo dobrze (Szczególnie Panią Magde Masny co kręciła kołem  ;D ;D ;D ) Ale Pegasusa do kupienia nie umiem sobie przypomnieć w tym programie.. być może coś było ale pamiętam ten sklep jak przez mgłę.. Konsolę Rambo też bardzo dobrze pamiętam - mój kumpel oraz kuzyn mieli tą konsolę długo przed tym zanim pojawił się Pegasus na półkach sklepowych - też była zabawa, może gry Atari nie porażały szczególnie ale miło się grało z kolegą na tej konsoli.. jednak szybko poszła w odstawkę jak tylko Pegas się pojawił w sklepach - to był szał :)


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: kemustek 16.03.2011, 18:30:29
Moją pierwszą konsolą była własnie "podróbka" Atari, pamietąc te długie godziny spędzone na pinballu i "uciekającym złodzieju". Dopiero kilka lat później dostałem pegasusa.

A rambo posiadam nadal :)


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Buu 17.03.2011, 00:29:08
Rambo, czyli Atari2600. Nie pozbywaj się go, trzymaj w domu i pielęgnuj. Z każdym rokiem taka stara konsola zyskuje na wartości.


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Ceglas 12.04.2011, 23:23:04
Pamiętam w*****enie brata jak dostawał baty w TMNT: TF.
Tego nie dało sie zapomnieć, najbardziej to zamiast pada, cierpiał TV.
Jakbym czytał własny post. Tylko że w moim przypadku zamiast TV byłem ja :)

EDIT: A tak na temat, to najpiękniejszą chwilą będzie zapewne ukończenie Dizzy, po tylu latach...  ;D


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: OldSchool222 13.04.2011, 21:02:36
ehh najpiękniejszą chwilą dla mnie było przejście TMNT 3 The Manhattan Project  samemu ... nie wiem jak ja to zrobiłem :D próbowałem z milion razy i nie daje rady ...   Jednak , gdy jest się młodym traci się to coś z biegiem lat ;)


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Martin 13.04.2011, 23:46:51
Znam jednego kolegę, który przeszedł przy ponad dwudziestu osobach tą grę w kilka godzin, a od urodzenia jest niewidomy. Jedyna pomoc jaką widziałem to słowa kuzyna: "zaciąłeś się w rzeczce - skręć w prawo i rozbijaj dalej wszystko". :P Także kolego - trochę wytrwałości i na pewno dasz radę!
P.S. Pozdro Mati!


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Mati 14.04.2011, 15:56:22
Znam jednego kolegę, który przeszedł przy ponad dwudziestu osobach tą grę w kilka godzin, a od urodzenia jest niewidomy. Jedyna pomoc jaką widziałem to słowa kuzyna: "zaciąłeś się w rzeczce - skręć w prawo i rozbijaj dalej wszystko". :P Także kolego - trochę wytrwałości i na pewno dasz radę!
P.S. Pozdro Mati!
Dzięki Martin za dobre słowo. Pamiętam to jak grałem i oglądało to mnóstwo osób oczywiście z końcowym rezultatem, piękne wspomnienia. P.s.
Dziś poraz kolejny rozwaliłem ten tytuł na mojej konsolce i powrócę do tego tytułu nie raz, a ostatnio no pare miesięcy temu miałem okazję rozwalić ten tytuł razem z Vashem na multi, pozdro Vash ;).


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Soulwatcher 16.04.2011, 10:14:02
Pierwsze przejście Battletoads... To było niezapomniane przeżycie :)
Pamiętam też, gdy któregoś wieczora, grając w Ultimate Stuntman, doszedłem do poziomu 5-2 (był to początkowy okres "znajomości" tej gry, więc dojście do tego poziomu to już był hardkor) - następnego dnia, jeszcze przed pójściem do szkoły nastawiłem sobie budzik na 5:00 rano tylko po to żeby znów tą grę odpalić xD I wtedy również doszedłem do tego poziomu. W szkole oczywiście chwaliłem się kumplom :)
W ogóle miło wspominam tamte czasy... Po szkole przychodziłem z kumplami do domu, odpalaliśmy Pegasusa i graliśmy do późnego wieczora. Nic poza grami nas nie obchodziło.
Teraz często grywam z moją Narzeczoną na emulatorze (mamy pady, więc klimat jest zbliżony). Niestety, Ona nie przepada za Battletoads :( Ale w Tanki, Contrę, Mario i Mappy'ego młóci równo - jak się dorwie do pada, to Jej odciągnąć nie można :)


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Mati 24.12.2011, 01:39:53
Ja mam bardzo fajne wspomnienia z Tmnt tournament fighters kiedy to odkrywałem ciosy wszystkimi postaciami. Kiedy odkrywałem jakiś cios daną postacią, to przez dłuższy czas tym żółwiem, czy bossem pykałem. No i te rozgrywki na multi ehh tego się niezapomni przecież :).


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Martin 11.01.2012, 01:20:16
A ja nigdy nie pomyślałbym, że jakaś gra po za tymi, w które grałem w dzieciństwie, sprawi mi naprawdę mega radość. Myliłem się. Całkowicie myliłem się co do gry Ninja Ryukenden III. Nie wiedziałem, co fascynuje w niej tak wszystkich. Dorwałem kiedyś jakiś bazarek z nią, pograłem chwilę, i stwierdziłem, że kupię porządne wydanie do kolekcji, bo ma świetną muzę. Po za muzą w końcu okazało się, że świetne ma wszystko, przechodziłem ją kilka dni (jak wiadomo - są kody po levelach), Famicom chodził jak oszalały, ja fascynowałem się tysiącami wduszeń przycisków pada na minutę i pięknym soundtrackiem. Ten tytuł przykuł mnie z tak mocną siłą, jak robiły to gry w latach 90'tych. Naprawdę miłe, nie oldschoolowe wspomnienie roku 2011. :)


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: dropship 08.04.2012, 16:43:00
Najbardziej pamiętam jak dostałem karta TMNT3, którego było ciężko kupić i rodziciele postanowili mi gdzieś zamówić na urodziny (kosztował 650 000 złotych, czyli dużo).
Nie pamiętam z jakiej okazji, ale dostałem też carta 4in1: mario 2 (usa), chip&dale 2, jurassic park, felix the cat.

Pamiętam, jak z kolegą przeszliśmy całą grę Mendel Palace w trybie na 2 graczy, mając karta tylko na kilka godzin, potem już nigdy nie trafilem na tą grę. Pamiętam jak kolega przeszedł grę o "kuchciku kucharzyku" -> Panic Restaurant; albo jak sąsiedzi mieszkający nade mną przybiegli pochwalić się, że przeszli poziom z wyścigami w battletoads w trybie na 2 graczy (z tego co pamiętam doszli do wyścigu ze szczurem).


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Roben 10.06.2012, 16:33:58
Najbardziej jaki moment mi sie przypomniał, jak w 97 mama kupiła z ojcem na rynku Pegasusa, model a'la Mortal Kombat.
Ale po 1h grania zaczeło coś szwankować, pady a potem zasilacz.


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: JNe 28.06.2012, 14:35:06
U mnie pamiętam jak spodobały mi się te kolorowe kartridże... W końcu jakaś odmiana dla nuudnych płytek CD :D


Tytuł: Odp: Te piękne chwile czyli...
Wiadomość wysłana przez: Zelas12 28.06.2012, 14:43:20
Pamiętam że z kumplem pojechaliśmy do Poznania (sami,był może 96' może 97') na Bema.
Stragany uginały sie pod ciężarem kartów to było cos pięknego :) nagle ni z gruszki ni z pietruszki powiedział.........
Wybierz sobie kartridz!Pamiętam wtedy wybralem GI Joe :)

Po powrocie do domu odpalilem karta z grą i nie mogłem przejść pierwszego bossa :(
Wieczorem poszedłem spać i wiecie co???Przyśniło mi się jak go przejść:)
Oczywiście sposób pozostał do dzisiaj :)