Niech was niebiosa błogosławią że stworzyliście tą stronę (to dla twórców) i że można się zwrócić po pomoc (to dla znawców i szukających)
Chodzi mi o taką grę która kojarzy mi się z Mario, ale to nie koniecznie jest to.
Charakterystyka
Wszystko działo się na różnych wyspach, każda kończyła się bosem a po wyspach taka rura wciągała cię do nieba gdzie każdy bos występował w postaci zminiaturyzowanej, ale to ostatnie plansze.
Walczyło się kijem, po pokonaniu bosa dostawało się kolejne udoskonalenie (m.in. taki wiatraczek na końcu kija, pajęczyna chyab jakaś, wystrzeliwane końcówki żeby można było zrobić drabinę, a w niebie była taka chmurka-smok która zabierała pół życia bohatera

)
z Bossów pamiętam że pierwszy był na takim dupnym drzewie i od niego dostawało się tego pierwszego wiatraczka, był taki jeden z kulek jakby zrobiony, była taka jakby glizda czy coś że jak uderzyła to wyskakiwała z ciebie butelka która nawiasem mówiąc oznaczała życie (w sensie że jak skończyły się serduszka to się traciło butelkę...) )
Pamiętam jeszcze że jak się poszło do nieba to się chodziło po chmurkach, ale nie można było stanąć na czarnej bo odbierała życie, były też takie z ziemi wystające "ukwiały" które jako malec nazywałem "gilgotkami".
Bardzo zależy mi na znalezieniu tej gry gdyż tęsknota ogarnia me serce
Jeśli ktoś znajdzie lub zna tytuł, a najlepiej ma

to będę Go ubóstwiał do końca życia ( a przynajmniej przez dłuższy okres czasu)
Pozdrawiam i sory jeśli się zbyt rozpisałem
